Login
Hasło

Bubel zwany pożądaniem… czyli głos polemiki…

Czytając tekst autorstwa pana Grzegorza Kity “Skansen w Trzcinicy bublem roku” (czytaj), przyszło mi na myśl nieco odmienne spojrzenie na oba przedstawione przez autora problemy.

Rokrocznie portal architektoniczny „Bryła – architektura, projekty wieżowce” organizuje konkurs na „bryłę” i „makabryłę” roku. Celem konkursu jest przedstawienie różnych rozwiązań architektonicznych, ocenianych przez internautów w drodze sondy. Jedne cieszą oko innowacyjną paletą architektonicznych rozwiązań – inne przyprawiają specjalistów z branży o mieszane uczucia i pytania czy aby na pewno obiekt musiał powstać. Celem konkursu jest pokazanie dwóch różnych płaszczyzn tej samej rzeczywistości…podobnie jak w przypadku „Oskarów” i „Złotych Malin” w kinematografii, tak i u nas na podwórku architektonicznym.

Jeden z obiektów w skansenie „Karpacka Troja” w Trzcinicy, istotnie może budzić pewne kontrowersje, może się podobać lub nie. nie dotyczy to jednak całości projektu, a tylko jednego budynku. Pojawia się pytanie…czy cała inwestycja jest bublem?? Wydaje mi się że nie. A obiekt może zarówno budzić podziw, jak i odrazę. Kwestia bezdyskusyjnego gustu. Czy przyniesie zyski…znane na całym świecie kieleckie muzeum zabawek od lat jest fiskalną kulą u nogi lokalnych samorządowców…a to czy kulturze wystawimy rachunek w złotówkach, każąc jej zarabiać na siebie samą…o to jest pytanie.

Pociąg donikąd jak często bywa nazywany skład z trasy Jasło – Krosno – Zagórz nie od wczoraj poza sezonem świeci pustkami. Również czasy wakacyjnego oblężenia można wspominać z łezką w oku – upowszechnienie się transportu indywidualnego bezlitośnie spycha kolej na pozycję z której trudno się bronić. tu nawet prywatny inwestor nie pomoże – ponosimy odpowiedzialność za to, że przed 1989 rokiem rachunek ekonomiczny mało kogo obchodził…a dzisiaj coraz częściej -  wspominani przez autora urzędnicy jak mantrę powtarzają że to i owo przestało się opłacać. chcielibyśmy wszyscy żeby kolej była szybka, prezentująca standardy z wyższej półki, a jednocześnie tania i dbająca o pasażera…

Autor w poincie alegorycznie złorzeczy przeciw państwu urzędników i trwonienia publicznej złotówki… 21 lat po wielkich ustrojowych  i gospodarczych zmianach ciągle narzekamy, że jest źle, że zostajemy gdzieś w tyle, że nikt nas nie słucha…

Co 4 lata, każdy świadomy mieszkaniec staje przed urną wyborczą i decyduje indywidualnie, komu powierzy zarządzanie tym najbliższym wspólnym dobrem jakim jest przestrzeń samorządowa. więc po raz kolejny w tym roku mamy szansę, jak to mówi autor „przerwać krąg niemocy” i nie patrzmy aż zrobi to „Ktoś” – zróbmy to sami, zaczynając od siebie.

A wspólne mianowniki zostawmy specjalistom od królowej nauk. Tam ponoć każdy problem przedzielony ułamkową kreską da się w jakiś sposób rozwiązać.

M.S.

- – -
Czytaj więcej:
- Skansen w Trzcinicy bublem roku? - 27-02-2010 22:31

Ocena artykułu:
          0 głosów. Dziękujemy za głos.
reklama - zareklamuj się

Wasze komentarze ()

Poleć artykuł znajomemu
zamknij (x)
Wpisz e-mail znajomego
Twoja wiadomość
Wprowadź kod z obrazka
© Jaslonet.pl 2008-2016 | Kontakt: tel. 500 145 189, e-mail: redakcja | regulamin | reklama w portalu | patronat medialny